bitis & bella bitis

Voilà - oto nasz zwariowany team. Nie lubimy zgiełku i hałasu, tempa miejskiego życia i bezdusznych, betonowych ścian. Żyjemy własnym życiem i tylko sobie znanym rytmem, śpiąc do oporu, a potem projektując. Nierzadko z kotami na kolanach...

Jesteśmy duetem w życiu osobistym i zawodowym. Naszą pasją i pracą jednocześnie jest projektowanie stron internetowych. Pracujemy w zaciszu naszego ponad 100-letniego domu, w otoczeniu ukochanych kotów. To koty nauczyły nas, że należy celebrować życie, że pośpiech jest całkiem zbędny. Nasza kocia hodowla nazywa się BellaBitis*PL.

Witek jest z wykształcenia litografem, z usposobienia - umysłem ścisłym. Tysiące plików, nad którymi potrafi jednocześnie zapanować, ja ożywiam swoim kobiecym spojrzeniem, z humanistycznym sznytem antropologa kultury. Strony, które tworzymy, bywają tajemnicze, niedopowiedziane, czasem mroczne i zagadkowe, bywa, ze zaskakujące – takich też odbiorców naszych projektów szukamy i takich cenimy. Lubimy artystyczne wyzwania - bywa, że nad jednym projektem dyskutujemy całymi godzinami. Nadajemy stronom, które wychodzą z naszego warsztatu, fakturę, chropowatość, ziarnistość. Projektujemy strony, które opowiadają pewne historie – poprzez drobne detale mówią o swoich właścicielach, o tym, jaki mają charakter, jakimi są ludźmi, co jest ich prawdziwą, życiową pasją...

Tworzymy dla ludzi niebanalnych, ceniących oryginalność, z wyobraźnią tak ogromną, jak nasza... ... mogę być prezesem, dyrektorem, nawet prezydentem. Nazwa do niczego nie zobowiązuje. Jestem więc "Bogiem" ... z racji tego, że ja jestem "Bogiem", to mój Karolek /żona najlepsza/ jest "Boginią" stron internetowych. O!

Facebook